Temat: Przewodnik po maszynach i płynach Martin do dymu/mgły marki JEM.

Podobno było wiele pytań o to czym się poszczególne płyny różnią i do jakich maszyn pasują...

LTT -> Pliki -> Instrukcje obsługi -> Martin -> Przewodnik po maszynach i płynach Martin

2

Odp: Przewodnik po maszynach i płynach Martin do dymu/mgły marki JEM.

Siema.

A mógłbyś polecić jakąś maszynkę Martina którą warto kupić? Coś na scenę 6x7m. I na eventy. Czy może zainwestować w hazer? ( ale chyba hazery na scenach plenerowych odpadają ze względu na wiatr )

http://www.galeriaotwock.waw.pl/avekamil/jeb.jpg

3

Odp: Przewodnik po maszynach i płynach Martin do dymu/mgły marki JEM.

Czy to będzie maszyna do dymu, czy hazer, to wiatr równie dobrze "pozamiata" i po jednym i po drugim.

Jakie masz wymagania użytkowe wobec maszyny? Jak chcesz nią sterować? Gdzie umieszczać? Rodzaj efektu/przeznaczenie?

Scena 6x7 jest na tyle niewielka, że najmniejsza maszyna Magnum 650 dałaby radę nieźle ją zamaskować, ale ma swoje ograniczenia co do sterowania.

Jeśli chodzi tylko o to, aby były widoczne snopy światła, niczego nie chcesz maskować gęstymi kłębami, to hazer uważam za właściwe urządzenie. Do tego efektu lepiej się sprawdza specjalny do tego płyn i odpowiednia dla niego maszyna. Puszczenie kłębów dymu a potem rozpędzanie ich nie jest tak samo wydajne i ekonomiczne jak hazer. Dochodzi jeszcze co nieco zamieszania z tym mieszaniem już na scenie.

4

Odp: Przewodnik po maszynach i płynach Martin do dymu/mgły marki JEM.

fakt czy hazer czy maszyna do dymu , jesli wieje nic nie zrobisz , tzn nic nie zrobisz jeśli boki i tył sceny nie są odpowiednio osłonięte horyzontami , siatki na nic się tu zdają , a brak dymu może zniszczyć  przygotowania , programowanie itp ,Gdy są horyzonty nawet jedna maszynka czy to hazer czy to dym dadzą radę , oczywiście nie mówimy tu o huraganie bo wtedy to lepiej spierd........ smile

5

Odp: Przewodnik po maszynach i płynach Martin do dymu/mgły marki JEM.

ja używam Magnum Hazer na scenie 8 na 6 i jestem zadowolony...jedna sztuka a ogarnia wszystko...no chociaż jak wieje to faktycznie można tylko...hmm w zasadzie to nic nie można ratuje tylko horyzont!

http://img507.imageshack.us/img507/5295/50840.png
http://img689.imageshack.us/img689/7769/32089.png

6

Odp: Przewodnik po maszynach i płynach Martin do dymu/mgły marki JEM.

KacperP napisał/a:

Podobno było wiele pytań o to czym się poszczególne płyny różnią i do jakich maszyn pasują...

LTT -> Pliki -> Instrukcje obsługi -> Martin -> Przewodnik po maszynach i płynach Martin

Dzięki za informacje...:)

http://img507.imageshack.us/img507/5295/50840.png
http://img689.imageshack.us/img689/7769/32089.png

7

Odp: Przewodnik po maszynach i płynach Martin do dymu/mgły marki JEM.

Spokojnie JEM ZR 24/7 ogarnie scenę 8x6m. Ma bynajmniej system VGA (variable geometry airflow), umożliwiający zmianę kąta wydmuchiwania cząstek (od 0° do 60°), pozwala uzyskać jednorodną powłokę mgły.  Spełnia także ridery wszystkich naszych wykonawców. Na większe sceny polecam JEM ZR33. Jedyne co to musi być do nich płyn firmowy,bo inaczej zaczynają się problemy. Mam kilka na stanie i nie miałem z nimi problemów. Cena idzie w parze z jakością i trwałością produktu. A co do typów płynu to jest ich troszkę. Mają zastosowanie do różnych miejsc.

Ostatnio edytowany przez midams (2009-07-08 23:06:09)

8

Odp: Przewodnik po maszynach i płynach Martin do dymu/mgły marki JEM.

midams napisał/a:

Ssystem VGA (variable geometry airflow), umożliwiający zmianę kąta wydmuchiwania cząstek (od 0° do 60°), pozwala uzyskać jednorodną powłokę mgły.  .

Krzyżak i nie żeby ktoś sie czepiał ale takich zerżnięc po prostu nie potrafie ominac:P 
no chyba ze kolega midams pisze opisy tej maszynki dla kilku portali...

9

Odp: Przewodnik po maszynach i płynach Martin do dymu/mgły marki JEM.

Chwileczkę... JEM ZR33 to maszyna do dymu i nie jest większą odmianą ZR24/7, bo ZR24/7 jest hazerem.
Obydwie maszyny są dobre, ale są z innych grup.
Hazer na większą skalę to byłby Jem K1. Całkiem nowa i bardziej zaawansowana konstrukcja o mniejszym poborze mocy, ale emisji ponad dwukrotnie większej, nie mówiąc o tym że jest do tego całkiem nowy rodzaj płynu o wysokiej trwałości.

10

Odp: Przewodnik po maszynach i płynach Martin do dymu/mgły marki JEM.

ZR 33 jest większą wersją ZR 12 która juz niestety nie jest produkowana

11

Odp: Przewodnik po maszynach i płynach Martin do dymu/mgły marki JEM.

Dlaczego "niestety"?
Co ma ZR12, czego nie mają nowsze modele?

12

Odp: Przewodnik po maszynach i płynach Martin do dymu/mgły marki JEM.

Bezawaryjność. Nie wiem może mam pecha ale trafiłem już na dwie magnumki które zdążyły się zepsuć, a ZR 12 mamy w firmie od lat i chodzi bez problemu.

13

Odp: Przewodnik po maszynach i płynach Martin do dymu/mgły marki JEM.

KacperP napisał/a:

Jakie masz wymagania użytkowe wobec maszyny? Jak chcesz nią sterować? Gdzie umieszczać? Rodzaj efektu/przeznaczenie?

Jeśli chodzi tylko o to, aby były widoczne snopy światła, niczego nie chcesz maskować gęstymi kłębami, to hazer uważam za właściwe urządzenie. Do tego efektu lepiej się sprawdza specjalny do tego płyn i odpowiednia dla niego maszyna. Puszczenie kłębów dymu a potem rozpędzanie ich nie jest tak samo wydajne i ekonomiczne jak hazer. Dochodzi jeszcze co nieco zamieszania z tym mieszaniem już na scenie.

Sterowanie będzie się odbywać głównie przez DMX. Czego od niej oczekuje? - musi być cicha i wydajna oraz w miarę ustawna żeby dużo miejsca na scenie nie zajmowała.
Teraz używam ROBE FOG 1500 FT i jak dla mnie ta zadymiarka jest zdecydowanie za głośna oraz nie trzyma stałęj wydajności przy zadanym parametrze. Np: przy ustawieniu suwakiem na 8% maszyna potrafi przestać dymić. Dopiero podniesienie na wyższą wartość i powrócenie do 8% sprawia, że dalej działa. Strasznie jest to wkurzające.

Głównie chodzi mi o widoczność snopów światła. ale nie wiem czy HAZER poradzi sobie, żeby w miarę szybki sposób "zadymić" pomieszczenie ( na przykład o kubaturze dużej sali gimnastycznej )

Czy wszystkie HAZERY JEMa pracują na zasadzie podgrzania płynu? Słyszałem coś o maszynach, w których płyn jest rozbijany na cząsteczki za pomocą kompresora. Widziałem takie "Chińskie" cudo w akcji i powiem, że w świetle dziennym nie było widać żadnego dymu unoszącego się w powietrzu, ale snopy świateł były widoczne idealnie.

Ostatnio edytowany przez avekamil (2009-07-13 22:19:58)

http://www.galeriaotwock.waw.pl/avekamil/jeb.jpg

14

Odp: Przewodnik po maszynach i płynach Martin do dymu/mgły marki JEM.

avekamil napisał/a:

Sterowanie będzie się odbywać głównie przez DMX. Czego od niej oczekuje? - musi być cicha i wydajna oraz w miarę ustawna żeby dużo miejsca na scenie nie zajmowała.

Jak z góry zakładasz DMX, to wśród maszyn do dymu trzeba od razu co najmniej Magnum 1800. Mniejsze Magnum albo nie mają DMX-a, albo razem z modułem DMX kosztują minimalnie mniej od Magnum 1800.
O ciszy nie potrafię się wypowiedzieć. Syczenia wywołanego rozprężeniem oparów wylatujących z dyszy nie uniknie się.

avekamil napisał/a:

Głównie chodzi mi o widoczność snopów światła. ale nie wiem czy HAZER poradzi sobie, żeby w miarę szybki sposób "zadymić" pomieszczenie ( na przykład o kubaturze dużej sali gimnastycznej )

Hazery są zrobione dokładnie do takich zastosowań.
Powiedzmy że mamy pomieszczenie 25 na 12 metrów o wysokości 6 metrów. 25x12x6 m daje 1800m3.
Jem 24/7 Hazer ma na minutę wyższą wydajność, daje 2000m3 mieszanki mgły z powietrzem. A mgła ma zdecydowanie wyższą trwałość jak minuta. W minutę od startu miałbyś wyraźne efekty, a potem podtrzymywanie.
Jem K1 Hazer to już w ogóle nowy poziom z całkiem nową konstrukcją, nowym specjalnym płynem...

avekamil napisał/a:

Czy wszystkie HAZERY JEMa pracują na zasadzie podgrzania płynu? Słyszałem coś o maszynach, w których płyn jest rozbijany na cząsteczki za pomocą kompresora. Widziałem takie "Chińskie" cudo w akcji i powiem, że w świetle dziennym nie było widać żadnego dymu unoszącego się w powietrzu, ale snopy świateł były widoczne idealnie.

Nie jest to wyłącznie podgrzewanie, bo dysza działa trochę jak atomizer, ale głównie jest to zagotowanie płynu pod ciśnieniem. Jeśli chodzi o dużą wydajność przy niewielkim urządzeniu i zachowanie maksymalnie uproszczonej konstrukcji (szczególnie minimum mechaniki), to nie wyobrażam sobie lepszej techniki jak na razie.
"Rozbijanie za pomocą kompresora"? Jest trochę metod na mechaniczne wytwarzanie oparów, ale coś niedużego o przemysłowej wydajności chętnie bym zobaczył.

15

Odp: Przewodnik po maszynach i płynach Martin do dymu/mgły marki JEM.

KacperP napisał/a:

"Rozbijanie za pomocą kompresora"? Jest trochę metod na mechaniczne wytwarzanie oparów, ale coś niedużego o przemysłowej wydajności chętnie bym zobaczył.

Proszę bardzo:

http://tinyurl.com/robe-hazer

Bardzo fajny hazer Robe. Działa w oparciu o płyn oparty na oleju a nie glikolu. Nie ma w nim żadnej grzałki - kompresor atomizuje płyn i z hazera wydobywa nam się fajniutki haze. A najlepsze jest to, że maszyna pracuje już w kilka sekund po wpięciu do sieci. Koszt - z tego co wiem to Robe HAZE 400 FT kosztuje koło 3000 zł. Płyn jest droższy niż normalny.

A jeśli ktoś ma naprawdę dużo pieniędzy to polecam zakup hazera MDG Atmosphere - tutaj czynnikiem pędnym nie jest kompersor tylko butla z CO2... Niestety ale koszty MDG są astronomiczne - na Ebayu w tym momencie dostępna jest jedna sztuka kosztująca około 13000 złotych.

http://tinyurl.com/mdg-na-ebayu

Zalety hazera pędzonego CO2? Cisza. Ponoć kompletna. Bo niestety ale kompresor w hazerku Robe słychać. Nie jakoś bardzo głośno ale jednak.